środa, 28 grudnia 2016

Nivea Fruity Shine Cherry

Cześć i czołem! Od jakichś dwóch miesięcy używam pomadki ochronnej Nivea Fruity Shine Cherry i postanowiłam się o niej wypowiedzieć.
Opis producenta :

(kliknij, żeby powiększyć)
źródło:http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt,35008,fruity-shine-pomadka-ochronna-owocowa-pielegnacja-rozne-rodzaje.html
Moja opinia :
Bardzo ładnie pachnie wiśnią. Nadaje ustom piękny kolor, coś pomiędzy różem a czerwienią oraz połysk, dzięki czemu może być alternatywą dla błyszczyka. Długo trzyma się na ustach pod warunkiem, że nie będziemy nic jeść ani pić ;) Bo niestety zjada się szybko. Nawilża i wygładza usta, ale też nie na długo bo praktycznie tylko na czas, w którym będziemy mieć ją na ustach. Na pewno ich nie podrażnia, wręcz chroni np. przed mrozem. Kosztuje ok. 6 zł.
Jak na tego typu produkt jest nawet fajna, przyznaję jej 3/5 punktów.
Co sądzicie o pomadkach z Nivea? Używacie pomadek ochronnych?

środa, 21 grudnia 2016

Co tam w szkole? - specjal na 50 obserwatorów

Tamtaratam! Wreszcie nadszedł czas by uczcić to wydarzenie. Nie mogę uwierzyć, że w tak krótkim czasie (no bo ile już prowadzę tego bloga, kilka miesięcy?) uzbierało się ponad 50 osób, które zechciały śledzić moją twórczość. Bardzo dziękuję Wam za wsparcie, za motywację do dalszego pisania, za to, że po prostu jesteście! No bo gdyby nie WY to jaki byłby sens pisania tego bloga? Równie dobrze mogłabym pisać w pamiętniku (którego tak swoją drogą nie mam) bo umówmy się - blog bez odbiorców nie istnieje. I nie mówię, że to muszą być jakieś miliony ludzi, no bo w końcu 50 nie jest jakąś ogromną liczbą, ale jednak ogromnie się z tego cieszę, ponieważ uważam, że nawet jeżeli masz tylko jednego stałego obserwatora to i tak warto! Prowadziłam mnóóóóóstwo blogów i żaden z nich "nie uzbierał" 50 czytelników, więc uważam to za swojego rodzaju sukces :3
Związku z tym przygotowałam coś specjalnego. Tytuł tego posta może się kojarzyć co niektórym z serią z mojego starego bloga. Nie kontynuuje jej tutaj i nie zamierzam, ale wiem, że wielu osobom się podobała, dlatego postanowiłam z tej okazji zrobić "odcinek specjalny", w którym poznacie mój dzisiejszy szkolny dzień.
Bez przedłużania, zapraszam.
Informatyka - Nasza klasa (i nie tylko nasza) jest podzielona na dwie grupy z informatyki. Ja jestem w drugiej grupie, a dzisiaj infę powinna mieć ta pierwsza. Druga grupa natomiast musi w tym czasie siedzieć na świetlicy. Dzisiaj akurat nie było pani nauczającej tego przedmiotu, więc dla odmiany całą klasą siedzieliśmy na świetlicy. Skończyłam czytać książkę i przez resztę lekcji się nudziłam xD
Religia - Nie chodzę na religię, co oznacza dla mnie już drugie okienko. Tym razem siedziałam w bibliotece. Oddałam książkę, którą skończyłam czytać na poprzedniej lekcji i wypożyczyłam następną, którą zaczęłam czytać.
Chemia - Naszą wychowawczynią jest akurat pani od chemii. Najpierw pisaliśmy reakcje dysocjacji, dla mnie to było takie przypomnienie, ponieważ braliśmy to w drugiej klasie, a informacje z chemii uciekają z mojej głowy dość szybko, więc... Później zapisaliśmy temat i było to "Kwasy nieorganiczne - powtórzenie". Tym razem to naprawdę była powtórka z drugiej klasy. Wypisaliśmy te wszystkie kwasy i tak dalej...
Angielski - Mieliśmy zastępstwo z panią od matematyki. Najpierw chciała zrobić nam matmę, ale zgodziła się na rzut monetą. Wypadł orzeł co oznaczało, że nie zrobi nam matematyki. Graliśmy całą grupą w "Mafię". Dwa razy byłam policjantką ;)
Matematyka - Rozpoczęliśmy powtórkę do egzaminu. Wyglądało to tak, że mieliśmy zrobić sami zadania powtórkowe z podręcznika, a później pisaliśmy rozwiązania na tablicy.
Fakultety z angielskiego - Kolejne zastępstwo. Tym razem z polonistką. Kazała nam przepisać jakiś wiersz, a następnie nasza klasa grała w "Mafię". Ja nie grałam, ponieważ mi się nie chciało :D Później przyszła pani pedagog, babka od polaka poszła do domu, a pedagog grała razem z nimi.
Fakultety z matematyki - Kontynuowaliśmy zadania powtórkowe.
I to już koniec dzisiejszego dnia w szkole! Mam nadzieję, że podobał Wam się mój "specjal". Piszcie jak tam u Was w szkole. Przy okazji zapraszam na MOJEGO ASK'a, którego zdecydowałam się założyć. Pytajcie o co chcecie. Za każdą aktywność się odwdzięczam ^^



sobota, 10 grudnia 2016

DIY - Tło 3D

Zanim przejdę do tematu posta chciałabym ogłosić kilka rzeczy. Na początku bardzo was przepraszam za to, że posty ostatnio pojawiają się coraz rzadziej. Ostatni był jakoś... 3 tygodnie temu? Absolutnie nie jest to spowodowane brakiem motywacji, wręcz przeciwnie - dajecie mi jej coraz więcej. Najzwyczajniej w świecie (chyba się powtarzam) brakuje mi czasu. Coraz więcej zadań domowych, nauki... czasem nic, kompletnie nic mi się nie chce. W każdym razie nie zamierzam zawieszać bloga ani nic takiego. Obiecuję, że kiedy tylko znajdę czas będą się pojawiały posty. Piszę to żebyście się nie martwili i mieli to na uwadze kiedy mój blog będzie świecił pustkami :) Druga sprawa dotyczy mojej poprzedniej notki, która była zgłoszeniem konkursowym. Bardzo dziękuję za wszystkie życzenia, jednak nic nie udało mi się wygrać. Szczerze mówiąc spodziewałam się tego, dlatego nie jestem jakoś tym załamana :D Chociaż... tak między nami myślałam, że wygrają hmm... bardziej kreatywne zdjęcia? No, ale dobra, przemilczmy to, może się nie znam. Mimo wszystko cieszę się bo dzięki temu konkursowi mam 4 fajne fotki ;) Kolejna sprawa. Już jakiś czas temu "wybiło mi" 51 obserwacji, za co bardzo serdecznie wam dziękuję, cieszę się, że są ludzie, którzy chcą czytać moje wypociny. Z tej okazji będzie special, ale ciii... to niespodzianka :) No i już naprawdę ostatnia sprawa, a właściwie pytanie. Czy chcielibyście żebym założyła aska? Takiego głównie skierowanego do was, moich czytelników. Jakiś czas temu przyszedł mi do głowy taki pomysł, ale pytam bo chcę wiedzieć czy to wypali. Czy zadawalibyście mi tam jakieś pytania?
Dobra, możemy W KOŃCU przejść do DIY. Na tym blogu robię po raz pierwszy coś takiego, dlatego może się zdziwiliście. Pokażę wam jak zrobić coś co nazwałam "tłem 3D". Moje znalazło zastosowanie w blogosferze, ponieważ zamierzam użyć go przy recenzjach książek i kosmetyków, ale nada się nie tylko dla blogerów bo może służyć np. jako ozdoba.
Co będzie potrzebne :
- blok techniczny A3
- klej Magic/Wikol
- "elementy natury", czyli liście, gałązki, kwiaty, co chcecie, niestety o tej porze roku już chyba sztuczne
- długopisy żelowe
Sposób przygotowania :
1. Jeżeli naszymi "elementami natury" są żywe rośliny/liście to najpierw radziłabym je trochę ususzyć.
2. Ususzone bądź też nie elementy układamy na kartce z naszego bloku tak, jak chcemy by leżały.
3. Po kolei przyklejamy każdy element. Nie muszą być przyklejone całą powierzchnią. Ważne aby trzymały się kartki.
4. Gdy klej wyschnie bierzemy żelowe długopisy i obrysowujemy nimi wszystkie elementy, dobierając do nich odpowiednie kolory. Np. żółty liść - żółty długopis itd.
5. Gotowe!
A tak moje tło sprawdza się w praktyce ;)
Podobało się? Koniecznie piszcie czy mój poradnik jest przydatny!

niedziela, 20 listopada 2016

Autoportrety

Hej! Ci, którzy dobrze mnie znają wiedzą, że interesuję się fotografią, chociaż nie mam jakiegoś mega wypasionego sprzętu, tylko mój telefon ;) Między innymi dlatego zaciekawił mnie konkurs zorganizowany na portalu zBLOGowani.pl pt. "Fotografuj!". Postanowiłam, że podejmę wyzwanie i wezmę udział w I etapie tego konkursu o nazwie "Fotografia urodowa - autoportret".
Zapraszam do obejrzenia moich czterech prac :)
Dlaczego walczę o aparat Olympus E-PL8?
Z tego co napisałam na początku mogliście już wywnioskować, że to dlatego bo moim jedynym aparatem jest ten, który mam w telefonie. Jeżeli tak pomyśleliście to mieliście rację :) Ale to nie jest jedyny powód. Mój wymarzony aparat to taki, który robi dobrej jakości zdjęcia, nie jest za duży, oprócz robienia zdjęć ma jeszcze jakieś ciekawe opcje oraz jest ładny. Taki jest właśnie Olympus E-PL8. Gdyby udałoby mi się go wygrać (w co wątpię, że mi się uda, ale podobno marzenia się spełniają) mogłabym rozwijać swoje pasje, czyli przede wszystkim fotografię oraz blogowanie, bo przecież ten aparat jest idealny dla blogerów! Po za tym robienie selfie, dzięki trybowi selfie stałoby się przyjemniejsze. Żeby go uruchomić wystarczy tylko odchylić w dół ekran LCD. Nie ma przy tym mowy o zasłonięciu obiektywu palcami, czego nienawidzę! Nie wspominam już nawet o tych wszystkich fantastycznych opcjach, które nie są dostępne nawet w najlepszych smartfonach ;) Jakoś nigdy nie interesowało mnie filmowanie, ale z takim sprzętem mogłabym trochę pokombinować. Raczej nie zostanę youtuberką, chociaż... kto wie może dzięki temu, że łatwo się nim filmuje, a zapisane pliki można w nim bezpośrednio edytować sprawi, że odkryję w sobie nową pasję? Próbować zawsze można. Myślę, że taki PEN jest najlepszym wyborem, jeżeli chodzi o pierwszy sprzęt fotograficzny.
Lubicie robić zdjęcia? Podobają wam się moje autoportrety? Który najbardziej? Słyszeliście o Olympusie E-PL8? Co o nim sądzicie?
Do zobaczenia, mam nadzieję, że już niedługo ;*
zBLOGowani.pl

sobota, 5 listopada 2016

Prawdziwy konkurs a facebook'owe oszustwo

Na facebook'u jest mnóstwo fałszywych konkursów nie od dziś, jednak dalej mnóstwo osób nie zdaje sobie z tego sprawy. Przeglądając moją stronę główną na tym portalu społecznościowym nie muszę się specjalnie trudzić by znaleźć posty moich znajomych, w których udostępniają posty oszustów. To właśnie skłoniło mnie do tego by o tym napisać.
Oto właśnie przykład takiego oszustwa. Przyjrzyjcie się temu dokładnie. Od razu widać, że coś jest nie tak. Jak to możliwe by "konkurs" trwał tylko jeden dzień? Po za tym "organizatorzy" podszywają się pod sieć sklepów "Biedronka". Jak pewnie wiecie "Biedronka" zorganizowała promocję, dzięki której można zdobyć takie maskotki. Trzeba uzbierać 60 naklejek (jedną naklejkę dostaje się przy zrobieniu zakupów za określoną kwotę), żeby dostać za darmo jedną maskotkę. Do czego zmierzam? Otóż było by to bezsensowne gdyby nagle "Biedronka" założyła profil gdzie rozdaje codziennie 5 zestawów ze wszystkimi pluszakami. Więc już samo to wydaje się podejrzane, ale niech będzie...
Mamy wyniki konkursu! I znowu coś się nie zgadza. Żeby odebrać wygraną trzeba pobrać jakiś formularz i im wysłać. Mam dla was pewną ciekawostkę. Wygrali WSZYSCY! Nawet ci co nie brali udziału. Jak to możliwe? Otóż jeden z "wygranych" linków (w tym wypadku to ten, który zaznaczyłam na czerwono) jest uniwersalny i prowadzi do profilu osoby, która na niego kliknie. Po co to wszystko? Jak nie wiadomo o co chodzi to wiadomo, że chodzi o pieniądze. Gdy jesteśmy przekonani, że to właśnie my jesteśmy jednym z piątki zwycięzców przechodzimy na ich stronę...
(kliknij, żeby powiększyć)
Zaczyna się robić coraz bardziej podejrzanie, ponieważ jest to jedna z tych fake'owych stron gdzie niby coś jest do pobrania, a tak naprawdę albo ściągamy wirusa albo aktywujemy SMS-y premium. No, ale kliknijmy "Pobierz".
(kliknij, żeby powiększyć)
Ha! Wiedziałam. Czyli jednak SMS-y. Cwaniaki chcą nas wrobić, że niby za darmo. Zajrzyjmy do regulaminu...
(kliknij, żeby powiększyć)
Zaznaczyłam wam najciekawszy fragment bo mówiący o płatnościach. Wynika z niego, że za "pobranie formularza" zapłacimy 92,25 zł i aktywujemy usługę "SMS MO" na 90 dni. Chyba nie uważacie, że "nagroda", którą "wygraliście" jest tyle warta? Zresztą i tak jej nie otrzymacie.
Dobrze wiemy, że na facebook'u organizowanych jest masa konkursów, ale nie wszystkie są oszustwami. W takim razie jak odróżnić prawdziwy konkurs od oszustwa?
(kliknij, żeby powiększyć)
Tym razem screen z kolejnej strony stworzonej przez naszych "przyjaciół" z SMS-ów Premium. Czym się charakteryzuje taka strona? Po pierwsze widać, że ledwo co ją założono. Oczywiście widnieje już informacja o "rozdaniu", a poprzednie posty to (w tym wypadku) "Niemieckie Pyszności zaktualizował swoje zdjęcie w tle" i "Niemieckie Pyszności zaktualizował swoje zdjęcie profilowe". Po drugie wszystkie zdjęcia są żywcem ściągnięte z internetu, nawet nikt się nie pofatygował o przerobienie "zdjęcia konkursowego". Trzecim i najważniejszym faktem jest to, że nie mamy żadnych informacji skąd wziął się ten fanpage. Nazwa "Niemieckie Pyszności" nikomu nic nie mówi, nie wiadomo czy to sklep czy co to. Po za tym jak widać na załączonym obrazku nie ma ani jednego postu od gości, w informacjach nie ma adresu żadnej strony internetowej, nie ma żadnych recenzji... Mogłabym tak wymieniać w nieskończoność.
A jak wygląda wiarygodna strona?
(kliknij, żeby powiększyć)
A oto przykład strony, która nie oszukaństwem. Mamy wyraźnie napisane, że jest to pracownia jubilersko-złotnicza. Fanpage odznacza się bardzo dużą aktywnością i nie są dodawane jedynie posty konkursowe. Możemy na nim znaleźć opinie klientów, dokładny adres firmy, numer telefonu, adres strony internetowej, jeżeli firma taką posiada...
No to pora przedstawić wam jak powinien wyglądać prawdziwy konkurs. Zaznaczyłam dwie informacje. Po pierwsze to, że jest napisane skąd pochodzi nagroda (w tym wypadku ze sklepu internetowego). Druga informacja to to, że jest napisane imię i nazwisko osoby, która wygrała, a nie jakieś linki. Po za tym zwyciężczyni nie musi pobierać żadnych formularzy, wystarczy, że po prostu napisze maila. Grafika konkursowa jest bardzo ładnie zrobiona prawdopodobnie przez ich grafika, nie jest to ściągnięte żywcem zdjęcie z neta.
Mam nadzieję, że wam pomogłam i już nikt kto przeczyta moją notkę się na to nie nabierze.
Miłego weekendu!

poniedziałek, 31 października 2016

Rodzinka Star (7)

Cześć i czołem! Dawno (znowu) nie widzieliśmy się z naszą simową rodzinką, co? Nie ma co się rozpisywać, więc przejdźmy do rozgrywki ;)
W końcu udało im się "wyremontować" salon. Łapcie moje krzywe screeny :
Myślę, że nie jest najgorzej ;)
Brzusio coraz większy.
Filip wezwał Jasmine Holiday.
Coś ostatnio te moje Simy głupieją. Miley na dole ma mnóstwo miejsca do czytania - nie, ona woli wgramolić się na górę do pokoju syna.
Nasz muzyk sobie ćwiczy.
Michael wybrał się z Elsą na plac zabaw.
Mali astronauci ;)
Urocza scenka - mały sprawdza jak dziecko kopie ♥.♥
Teraz kolej na tatę.
Herbata dobra rzecz :D
Nasz mały malarz tworzy kolejne dzieło.
Ojciec z synem.
Miley ma gdzieś sport - woli gry ;p
Teraz robi pizzę. Niestety, ale tej opcji nie dodali twórcy gry. TUTAJ możecie pobrać mod, który umożliwia pieczenie pizzy (za pomocą piecyka) w The Sims 4.
Nasza rodzinka wybrała się do matki i siostry Filipa. Btw. jak widzicie pobrałam dom z TSR i wstawiłam go zamiast poprzedniego, ale zrobiłam to dawno, więc... nie mam jak dać wam linka.

Wszyscy zajadają pizzę, którą upiekła M.
Jak wszyscy to ciocia też :D
To się nazywa przemęczenie.
W końcu dotarła do teściowej ;)
Tego Maja się nie spodziewała.
Miley prosi o cukrowe czaszki.
Zebrała się ich większa grupa.
To było dosyć wyczerpujące.
Teraz Filip próbuje swoich sił w żebraniu, a w tle jego mama chyba udaje bezdomną xD
Powiem wam, że ostatecznie Starsowie zebrali cztery cukrowe czaszki i już nie mam ochoty więcej ich zbierać, bo wkurza mnie to, że Sim prawie przyjaźni się z tym "Obchodzącym święto dnia nieumarłych", prosi o czaszkę, a ten na to : "Po co świętować z nieznajomym lub wrogiem?" -,-
Na dzisiaj to już tyle. Do napisania!

czwartek, 27 października 2016

Wyniki rozdania kosmetyków prawie nieużywanych

Na początku chciałabym bardzo podziękować osobom, które wzięły udział, ponieważ dzięki wam wiem, że organizowanie tego typu zabaw na moim blogu ma sens.
W rozdaniu wzięło udział 20 osób.
Wszystkich losów uzbierało się aż 62.
Nie ma co przedłużać, pora ujawnić kto jest zwycięzcą :)
Zwycięski los należy do Jasmine Vise! Gratulacje!
Zaraz po opublikowaniu tego posta skontaktuję się z Tobą poprzez pocztę elektroniczną ;)
Do pozostałych - nie martwcie się. Myślę, że co jakiś czas będę organizować rozdania/konkursy, więc szans na wygraną będzie wiele.
Jeszcze raz serdecznie gratuluję i pozdrawiam was cieplutko ;*