środa, 27 lipca 2016

"Tani opał" atakuje

Dzisiejszy post to będzie takie moje gadu-gadu o pewnej firmie, która nęka pewne osoby, w tym mnie. Pomyślicie sobie jak "Tani opał" może kogoś nękać? Ano telefonicznie.
Zaczęło się parę miesięcy temu. Miałam wtedy jeszcze stary telefon. Co parę dni wydzwaniał do mnie ten sam numer. Akurat wydzwaniali gdzieś ok.11, 12, a wtedy byłam w szkole, więc nie miałam jak odebrać, a że nie oddzwaniam do obcych numerów to nie wiedziałam co to. Jakiś czas po tym patrze, a tu dzwonił do mnie numer zaczynający się na 222. Pomyślałam, że to pewnie ktoś z Afryki chce mnie naciągnąć na kasę i od razu dodałam ten numer na listę automatycznie odrzucanych połączeń. Chyba po tym już nikt obcy do mnie nie wydzwaniał, aż do maja (miałam już wtedy nowy telefon). Znowu numer zaczynający się na 222 i znowu pomyślałam, że to Afryka :) Zrobiłam to co wcześniej. Jakiś czas po tym wydzwaniał do mnie jakiś numer z Jeleniej Góry. Czułam przez skórę, że to jacyś naciągacze i nie odbierałam. Aż w końcu wpadł mi do głowy pomysł, żeby wpisać ten numer w internet (dziwne, że wcześniej na to nie wpadłam). Zrobiłam to, patrzę na komentarze, a tu : "Tani opał", "Naciągacze", "Telemarket", "Złośliwe połączenie", ale najwięcej było komentarzy odnośnie nazwy tej firmy. A więc dodałam ich na listę automatycznie odrzuconych połączeń ;) Niestety na tym się nie skończyło. Za jakiś czas znowu wydzwaniały do mnie podejrzane numery i za każdym razem jak wpisywałam je w internet wyskakiwało to samo co wyżej. Oczywiście zablokowałam to dziadostwo (przykro mi, ale inaczej tego nie nazwę). Teraz gdy byłam w Niemczech zadzwonił do mnie numer zaczynający się na 00. Myślałam, że to mój wujek bo jego niemiecki numer na takie coś się zaczyna. Odebrałam. I co słyszę?
"Dzień dobry, tutaj Kamila z 'Taniego opału', mam świetną wiadomość" - i w tym momencie się rozłączyłam. No i oczywiście zablokowałam ;) Gdy przeglądałam sobie dziennik połączeń to zauważyłam, że jeszcze kilka razy wydzwaniali z tych zablokowanych numerów. I był spokój. Do dzisiaj. Znowu dzwonili. Jeszcze z zupełnie innego numeru! Podejrzewałam, że to oni więc nacisnęłam czerwoną słuchawkę. Wpisałam ten numer w internet i... nie byłam w błędzie. Obecnie dzwonili do mnie z czterech numerów (pewnie mają więcej). Chętnie bym je wam tu wypisała, ale boję się, że będzie to złamanie prawa. Dlatego wszystkich zainteresowanych zapraszam na priv :)
Pewnie jeszcze nie raz zadzwonią, ale cóż mogę zrobić. Będę ich dodawać na listę automatycznie odrzucanych połączeń do znudzenia. Owszem, można by było przemówić im do rozumu, ale szczerze powiedziawszy to nie chce mi się tracić na tych naciągaczy czasu.
A do was ktoś wydzwania? Może również "Tani opał"? Co sądzicie o nękających telefonach? Piszcie co wam leży na sercu! ;D

niedziela, 24 lipca 2016

Krótka informacja

Cześć! Jak na pewno zauważyliście przez ten tydzień nie dodałam żadnych postów. Tym razem z bardziej konkretnego powodu. Osoby, które śledzą mnie na facebook'u, już wiedzą, że ten tydzień spędziłam w Niemczech. Jako, że byłam na "urlopie" nie miałam zamiaru nic dodawać. Pomyślicie, że powinnam was powiadomić wcześniej, ale nie zrobiłam tego, ponieważ ktoś mógłby to wykorzystać. Wracając do blogosfery... Możliwe, że nowy post pojawi się jutro. A teraz idę nadrabiać zaległości na waszych blogach :)
Do napisania!

piątek, 15 lipca 2016

To mnie wciągnęło...

Tak, wciągnęła mnie ta gierka o myszkach :) Dla tych nie w temacie - jest to Transformice. Dzisiaj trochę wam o niej opowiem.
O tej grze możecie dowiedzieć się dokładnie TUTAJ
Konto możecie założyć TUTAJ

Wiem, że pewnie nie każdemu będzie się chciało czytać artykułu w Wikipedii, więc bardzo króciutko wyjaśnię wam na czym ta gra polega.
Gramy postacią myszki, poruszamy się strzałkami. Są różne pokoje, ale najpopularniejszymi są "Transformice" i "Vanilia". Na każdym jest ileś tam mapek, które zmieniają się co dwie minuty. Naszym zadaniem jest pójście po serek, a następnie trzeba przynieść go do norki. Dzięki zebranym serkom można kupić jakieś ubrania, fryzury, futerka itd. naszym myszom.

(kliknij, żeby powiększyć)
Rzadko kiedy sama mysz może sobie z tym poradzić. Od tego jest szaman. Szamanem zostaje myszka, która zebrała najwięcej punktów przy zbieraniu sera. Praktycznie każdy zostaje szamanem. Szaman dostaje "zestaw narzędzi", dzięki którym może pomóc pozostałym myszkom.
Teraz akurat trwa event, gdzie sadzi się rośliny, później zbiera się ich plony, ale nie będę się tutaj nad tym rozdrabniać.
A to jest zmora, która wczoraj mnie nawiedzała. Najpierw przerywało połączenie, a potem do końca dnia nie mogłam się tam zalogować :/
Tutaj jestem w pokoju o nazwie "Survivor". Tu gra polega na tym, że Szaman musi pozbyć się jak najwięcej myszek z mapy. Te myszki, które przetrwają do końca rundy wygrywają.

W tym pokoju co jakiś czas pojawia się zupełnie inna mapka. Chodzi tu o to, że jakiś gracz staje się wampirem i ma za zadanie zamienienie w wampiry inne myszki, które też zamieniają innych w wampiry.
Pierwsze konto na TFM założyłam dwa lata temu, ale gra mi się znudziła i oddałam konto. Parę dni temu przypomniałam sobie o niej i założyłam konto. Mój nick to Hamsterciara
Tak, ta gra mnie wciągnęła. I to bardzo. Może ktoś powie, że nie ma tu nic wciągającego. Jeżeli tak myślisz to kliknij w link, który podałam wyżej i się zarejestruj, a zobaczysz, że uzależnia ;) Przynajmniej mnie.

wtorek, 12 lipca 2016

Kolastyna Balsam Brązujący

Siemanko! Tak, znowu pojawiam się po jakimś tygodniu przerwy... Czym to jest spowodowane? A to tym, że nie ma mnie w domu albo dopada mnie wakacyjny leń, czasem nie jest to zależne ode mnie, a czasami nikt nie pisze komentarzy, przez co nie mam motywacji... Więc musicie być na takie sytuacje przygotowani.
Dzisiaj przedstawię wam kosmetyk typowo letni (a może nie tylko?), a na myśli mam balsam brązujący do ciała. Był (chyba dalej jest) do kupienia w Biedronce, nie pamiętam już ile kosztował, ale nie był drogi.
Opis producenta :
(kliknij, żeby powiększyć)
Moja ocena :
Ten produkt kupiła moja mama ponieważ był jej na chwilę obecną potrzebny. Ja nie jestem jakąś fanką opalenizny, a tym bardziej samoopalaczy, ale dwa razy posmarowałam sobie tym nogi z ciekawości. Bardzo ładnie pachnie i łatwo się go rozprowadza, po jego nałożeniu skóra od razu jest nawilżona, jednak długo ten efekt się nie utrzymuje.... Co do opalenizny to po balsamowaniu się trzeba trochę poczekać, aż skóra zbrązowieje. Przez jakieś 2-3 dni ta opalenizna jest mocna, prawie pomarańczowa, ale w kolejnych dniach staje się bardzo delikatna. Jeżeli chodzi o smugi i plamy to mi się to zdarzało, chociaż wydawało mi się, że dobrze go nałożyłam. Moja mama nie miała żadnych plam i smug. Balsam nikogo nie uczulił, a więc to kolejny plus :)
Podsumowując... przyznaję mu 5/5 punktów.
A wy się opalacie? Stosujecie samoopalacze? A może używałyście tego produkt? Piszcie w komentarzach! :)

niedziela, 3 lipca 2016

Demet Altinyeleklioğlu - "Sułtanka Kösem w haremie"

Cześć! Dzisiaj poznacie moją recenzję książki, podobno na której podstawie powstał serial "Wspaniałe stulecie : Sułtanka Kösem". Książka jest dosyć droga. Swój egzemplarz kupiłam w Auchan za 44,90 zł. Czy było warto? Dowiecie się za chwilę.
Opis :
(kliknij, żeby powiększyć)
Moja recenzja :
Na okładce wyraźnie jest napisane, że na podstawie tej książki powstał serial. Tak na prawdę wszystko jest tu zupełnie inaczej przedstawione niż w serialu. Powiedziałabym raczej, że twórcy serialu mogli się tą powieścią najwyżej inspirować. Byłam pozytywnie zaskoczona tym faktem ponieważ bałam się, że to będzie jeden wielki spoiler. Jedyne co mnie rozczarowało to to, że skapnęłam się, że to dopiero "Księga I", a jest jeszcze "Księga II", której cena jest podobna. Mimo to myślę, że jak ktoś jest takim fanem WSSK jak ja i uwielbia czytać to powinien zaopatrzyć się w tę lekturę. Fabuła bardzo mnie wciągnęła, niezwykle trzyma w napięciu, ma prawie 500 stron, a ja przeczytałam ją w kilka dni... Plusem jest też to, że harem, pałac, realia jakie przedstawiono w książce są o wiele bardziej zbliżone do historii niż to co przedstawiono w serialu. Podsumowując : Powieść bardzo mi się spodobała, wręcz stała się moją ulubioną.
Oceniam ją na 5/5 punktów.
A wy oglądacie "Wspaniałe stulecie : Sułtanka Kösem", albo oglądaliście "Wspaniałe stulecie"? Czytaliście? Jak zwykle piszcie w komentarzach!