piątek, 14 lipca 2017

Moja pielęgnacja cery trądzikowej

Witajcie kochani! Jako, że niedawno rozwodziłam się nad tym jak powinna wyglądać pielęgnacja twarzy, postanowiłam pokazać wam z jakich produktów ja korzystam. Jako, że niestety póki co jestem posiadaczką cery trądzikowej do takiej też głównie przeznaczone są moje kosmetyki.
Jeżeli nie czytaliście notki, w której opisałam jak powinna wyglądać pielęgnacja twarzy to zapraszam TUTAJ
Jak wiadomo oczyszczanie skóry to podstawa. Ja od jakiegoś czasu używam tej oto antybakteryjnej pianki myjącej z Barwy Siarkowej. Dobrze myje i nie podrażnia. Kosmetyki z firmy Barwa można kupować z czystym sumieniem, ponieważ są cruelty-free (nietestowane na zwierzętach). Jeżeli nie wiecie czym jest testowanie na zwierzętach i jak wygląda to proponuję przeczytać mój post, w którym to wyjaśniam TUTAJ
Kolejna rzecz, czyli tonik. Jak widzicie używam toniku antybakteryjnego z Ziaji. Ma takie same plusy jak poprzedni produkt : dobrze się sprawdza, cruelty-free i niedrogi.
Pora na krem nawilżający. Tak samo jak pianka myjąca jest z Barwy Siarkowej. Dobrze nawilża, szybko się wchłania i nie czuć go na twarzy. Reszty plusów Barwy chyba nie muszę wymieniać ;)
Charmine Rose Aza Ultra Care Cream, czyli krem z kwasem azelainowym, przeznaczonym dla osób mających problem z trądzikiem, używam go jako kremu na noc. Jest to najlepszy preparat zwalczający pryszcze, jakikolwiek miałam. W dużej mierze dzięki niemu bardzo poprawił się stan mojej cery. Gdy posmaruje się nim twarz, efekty widać już na drugi dzień. Wszelkie krosty po kilku dniach całkowicie znikają, po za tym krem pozbawił mnie też wielu blizn potrądzikowych. Jeżeli chodzi o kwestię testowania na zwierzętach to tu pojawia się problem, ponieważ nie wiadomo jakie jest stanowisko producenta w tej kwestii. Nigdzie w internecie nie można znaleźć rzetelnych informacji co do tej firmy.
I ostatnia moja rzecz, czyli peeling Pharmaceris T, Puri-Sebopeel. Wykonuję go dwa razy w miesiącu. Skutecznie pomaga w walce z pryszczami, a skóra po nim jest super wygładzona. Niestety, ale kosmetyk ten nie jest cruelty-free, więc nie kupię go gdy mi się skończy, ale wam oczywiście pozostawiam wybór.
Lista moich specyfików do cery trądzikowej dobiegła końca. Dajcie znać jakich wy używacie do pielęgnacji swojej twarzy i czy używaliście, którychś z powyższych. Miłego weekendu! :)

3 komentarze:

  1. Z tych kosmetyków miałam styczność jedynie z serią Barwy Siarkowej, ale nie przypadła mi do gustu. Podrażniała i wysuszała... Jedynie właśnie ten krem nawilżający był OK, ale wersja matująca i tonik mnie rozczarowały. Obecnie używam głównie kosmetyków naturalnych, czasami jeszcze azjatyckich... I je moja skóra zdecydowanie bardziej lubi :)

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam w wolnej chwili do siebie ;)
    http://blondekitsune.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. I ja również jestem posiadaczką cery trądzikowej :/ Łączę się w bólu! No i ja także mam u siebie tę Barwę Siarkową - bardzo lubię ten kosmetyk i ten pomarańcz wygląda prześlicznie. Reszty niestety nie mam. Trzymaj się. :) Mój blog

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś to skomentuj. Będzie mi bardzo miło :) Śmiało możesz zostawić link do swojego bloga, chętnie na niego wejdę i coś skomentuję. Przyjmuję propozycję "obserwacja za obserwację", więc się nie krępuj i pytaj ;)
Dziękuję za komentarz i pozdrawiam ;**