poniedziałek, 2 kwietnia 2018

Kwiecień dla nastolatek (1) - Stylizacja do szkoły na wczesną wiosnę + Wyniki rozdania

Cześć Wam! Właśnie rozpoczął się kwiecień, co oznacza dla nas serię "Kwiecień dla nastolatek", czyli czas w którym będę dodawać posty przeznaczone głównie dla młodzieży, ale nie tylko ;) To już 3 edycja tego "wydarzenia" i tradycyjnie rozpoczynam ją szkolną stylizacją mojego autorstwa.
Kolczyki - Sinsay
Bluza - Time for Fashion
Jeansy - born2be
Trampki - Multu
Przypominam, że nie namawiam nikogo do zakupu tych rzeczy, moim celem jest jedynie inspiracja ;)
Look dosyć dziewczęcy i delikatny, z lekkimi wiosennymi motywami w sam raz na obecną porę. Pogoda bywa zdradliwa, dlatego by nie zmarznąć urocza bluza z długimi rękawami. Jeansy, czyli mój ulubiony rodzaj spodni, nieco podziurawione z aplikacją, właśnie nawiązującą do rozpoczynającej się pory roku. Jako, że jest coraz cieplej zimowe buty można powoli zmieniać na lżejsze, w tym wypadku na piękne, różowo-białe trampki. Dodatkiem może być para czarnych kolczyków, ale to zależy od tego czy lubicie je nosić i czy macie uczulenie na nikiel. Przykładowo ja źle się czuję w wiszących kolczykach, są dla mnie zbyt ciężkie, ale do tej stylizacji akurat mi pasowały :)
Pora na część drugą notki, czyli wyniki ostatniego rozdania.
Oto wygenerowana cyfra :
Co oznacza, że wygrywa...
Bethi Shalona Bethi, gratulacje!
Cieszycie się, że już nadeszła wiosna? Jak Wam się podobała moja propozycja stylizacji? Jeszcze raz gratuluję zwycięzcy :)

sobota, 24 marca 2018

Drugie urodziny "Wiejskiego chomiczka" - Komentuję swojego pierwszego bloga...

Jest 24 marca 2018. Dokładnie dwa lata temu pojawił się tutaj pierwszy post. Pomimo tego, że w ciągu ostatnich sześciu lat utworzyłam mnóstwo blogów (część już pousuwałam) to tylko z "Wiejskiego chomiczka" i "Ptaszkow" jestem w miarę dumna. Ostatnie dwa lata były dla mnie najlepszym czasem w blogosferze, ale nie było by tak gdyby nie Wy, moi drodzy czytelnicy! Dlatego bardzo chciałam Wam podziękować za to, że przez te dwa lata czytaliście, komentowaliście, motywowaliście i wspieraliście mnie. Dziękuję za poświęcony czas na przeczytanie tego co tutaj naskrobałam. Przede wszystkim dziękuję za to, że po prostu jesteście. Bez Was nie byłoby nic.
Dzisiejsze "święto" jest też Waszym "świętem", dlatego postanowiłam przygotować z tej okazji coś nietypowego. Mianowicie pokażę Wam mojego pierwszego bloga, który był opowiadaniem. Cóż to raczej parodia opowiadania, a nie opowiadanie, ale właśnie o to chodzi by trochę z tego pośmieszkować, a jest z czego... Trochę wstyd to pokazywać światu, ale czego się nie robi dla beki XD
Przypominam, że utworzyłam tego bloga 6 lat temu, w wieku prawie 11 lat. Może to mnie trochę usprawiedliwi :'D
Zaczynajmy...
(kliknij, żeby powiększyć)
A więc (no wiem, że nie zaczyna się zdania od "a więc") nosi to nazwę "Pamiętnik Angeliki", choć nie jest pisane przez Angelikę, a narratora nicwidzącego, znaczy, wszechwiedzącego. Bardzo ciekawym elementem tej cudownej grafiki, jest gadżet "O mnie", gdzie widzimy zdjęcie tzw. site model, ściągnięte z neta, ehh jakież to było kiedyś modne wśród dzieciaków z podstawówki oraz JAKŻE ambitną nazwę "Klaudusia xd", dokładnie odzwierciedlającą moją twórczość w tamtym czasie. Z opisu dowiadujemy się, że mam na imię Klaudia (któż by się spodziewał), mam psa i kota, chodzę do 5 klasy, ale... NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ GIMNAZJUM! A w gimnazjum to się nie mogłam doczekać szkoły średniej, a w szkole średniej chciałabym... mieć już święty spokój :) Idźmy dalej...
(kliknij, żeby powiększyć)
Rozdział 1 toż to czysta poezja. Miód, malina. Czy Was też od tego cudu polskiej kultury bolą oczy? Najbardziej to chyba zabolało to, że wredny Paweł zasłonił zeszyt ręką...
(kliknij, żeby powiększyć)
Tutaj pozakreślałam najgorętsze momenty. Dwie najlepsze przyjaciółki zakończyły swą wielką przyjaźń z powodu tego, iż... jedna drugiej nie dała spinek z Hello Kitty, któreż to ta druga miała młodszej siostrze na urodziny ofiarować. Angeliki starsza siostra, chcąc to wszystko uratować zgrywa herosa i... idzie sobie pogadać.
Btw. Nie ma to jak dłuuuugie rozdziały.
Spiski i sekrety. Tylko tutaj! Zastanawiałeś/aś się kiedyś nad sensem życia? To świetnie, ale musisz wiedzieć, że w gimnazjum IMPRA DLA WSZYSTKICH! Na co jeszcze czekasz? Ach ten cudowny slang zaczerpnięty z cudownej gry jaką jest MovieStarPlanet. Ale, czekajcie. Tu się dzieje tragedia! Dziatki w szpitalu przy porodzie zamieniono! I co teraz, i co teraz, jak żyć? Chyba trzeba pójść na tę IMPRĘ W GIMNAZJUM.
 Dowiadujesz się, że zamieniono Cię przy porodzie z Twoją psiapsiółką. Co robisz? Wkraczasz do akcji i żądasz wyjaśnień? Szukasz dowodów? Idziesz z tym do rodziców? Trwasz w szoku? Ty dziwny człowieku! Przecież wiadomo, że w takich sytuacja kupujesz poradnik na allegro o nazwie "Co zrobić gdy zamieniono mnie w szpitalu przy porodzie?". Przecież tego jest tam mnóstwo...
Lecz do fabuły wracając, to wszystko primaaprilisowym żartem się okazało, więc Talking Angela dłużna nie pozostała i Alicji z Krainy Czarów powiedziała, że wredny Paweł się w niej zakochał, na co swój entuzjazm Ala wyraziła jednym słowem, jakim jest "kurde".
Wiadomo nie od dziś, że zemsta jest słodka. Zwłaszcza na kimś kto w przedszkolu wrzucił twoją książkę od angielskiego do rzeki, a przecież dzięki tej magicznej księdze mogłaś iść do przedszkola specjalnego! Patrząc na Alicję może to nie byłby zły pomysł...
Przed nami kolejny obfity, bogaty językowo, interesujący, pouczający rozdział. Tzw. Angel wymyśla plan jak odegrać się na tej małpie Kamili, przez którą jej BFF angielskiego się nie nauczyła. Zwierzęta bardzo tu się lubi. Jedna ma yorka, a druga kotka. Milena ma owczarka niemieckiego! By to wszystko podsumować, zacytujmy więc Alusię : "No i gitarka".
I tym pozytywnym akcentem zakończmy dzisiejszy post! :)
Mam nadzieję, że choć trochę Was rozbawiłam. Jeszcze raz za wszystko dziękuję <3
PS. Jeżeli chcecie poczytać coś co bardziej przypomina opowiadanie to zapraszam TUTAJ, gdzie pojawiły się ostatnio dwa nowe rozdziały.

sobota, 24 lutego 2018

Rozdanie : Wygraj książkę oraz ręcznie robioną zakładkę!

W tym roku jak i w poprzednich latach rozdań nie może zabraknąć, więc czemu by jakiegoś nie zorganizować? ;) Zapraszam serdecznie do udziału!
Nagrody :
- książka "Mroczne wyzwanie" - Christine Feehan
- własnoręcznie przeze mnie zrobiona zakładka do książki
Książka jest praktycznie nieużywana, okazała się nietrafionym prezentem.
Regulamin :
1. Rozdanie trwa od 24.02.2018 do 24.03.2018 włącznie.
2. Aby wziąć udział w zabawie należy być publicznym obserwatorem bloga (1 los), ale spełniając dodatkowe warunki można zdobyć więcej losów. Łącznie można otrzymać ich 8.
3. Jedna osoba, która zostanie wylosowana przez program komputerowy dostanie obie nagrody.
4. Koszty przesyłki pokrywam ja.
5. Osoba, która zostanie obserwatorem bloga wyłącznie na czas rozdania, zostanie wpisana na "Czarną listę", co oznacza, że nie będzie mogła brać udziału w kolejnych rozdaniach i konkursach na moim blogu.
6. Przesyłka tylko na terenie Polski.
7. Zwycięzca ma 7 dni na podanie adresu do wysyłki, jeżeli tego nie zrobi odbędzie się kolejne losowanie.
8. Rozdanie nie podlega przepisom ustawy z dnia 29 lipca 1992 o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4 poz. 27 z późniejszymi zmianami).
9. Udział w rozdaniu jest równoznaczny z akceptacją regulaminu.
10. Wyniki ogłoszę w nowym poście po zakończeniu rozdania.
Sposoby na dodatkowe losy :
- zaobserwuj mojego bloga z opowiadaniem LINK (+1 los)
- polub mój fanpage na facebook'u LINK (+1 los)
- dodaj podlinkowany banner (patrz początek posta) na swojego bloga/stronę (+1 los)
- zaobserwuj mnie na instagramie LINK (+1 los)
- zaobserwuj mnie na snapchacie : hamsterciara (+1 los)
Obserwatorzy sprzed rozdania otrzymują dodatkowo dwa losy.
Wzór zgłoszenia (należy skopiować i wkleić do komentarza pod tym postem, a następnie wypełnić) :
Obserwuję blog jako :
Obserwuję bloga z opowiadaniem : TAK/NIE (nazwa)
Lubię fanpage : TAK/NIE (nazwa)
Banner : TAK/NIE (link)
Obserwuję na instagramie : TAK/NIE (nazwa)
Obserwuję na snapchacie : TAK/NIE (nazwa)
Jestem obserwatorem sprzed rozdania : TAK/NIE
E-mail :
Powodzenia, kochani! ;*

sobota, 10 lutego 2018

Wampirzyca z Wierzbowej Zatoczki (2) - Romanse dorosłości

Pamiętacie jeszcze Maxine Wolf, wampirzą księżniczkę? Dzisiaj poznacie dalszą część jej historii!
Nadszedł dzień osiemnastych urodzin Maxine (oraz jej karmicielki i przyjaciółki, Angeliki, ale to mało kogo interesuje) w związku z tym na Dwór Królewski zaproszono najbardziej liczące się w świecie wampirów osobistości.
Tak więc dziewczyna oficjalnie wkracza w dorosłość.
Caleb zaprasza przyjaciółkę do siebie.
"Świetnie" się bawią grając w szachy.

Coś zaiskrzyło...
Max medytuje obmyślając całą sytuację.
Zaprasza do siebie mentora, oboje postanawiają nie ukrywać dłużej swoich uczuć.
Zostają parą!
Informują o swoim związku rodziców Maxine, jako iż Caleb jest "dobrą partią", para królewska nie ma nic przeciwko.
Romans Matthew i Angeliki trwa w najlepsze.
Jednak rzeczywistość karmicielki potrafi być bolesna - i to dosłownie.
Świeżo upieczona para wybiera się na randkę. Caleb nawet nie spodziewa się, że to pożegnanie...
Ta noc będzie też nocą pierwszych razów...

Max przysięga swemu ukochanemu wieczną miłość.
Obie przyjaciółki są dla siebie bardzo ważne, dlatego postanawiają razem... uciec.
Teraz Angelika się żegna ze swoim lubym, jednak nie pozostają niezauważeni...
John daje wyraźnie synowi do zrozumienia, że ma zakończyć tę relację.
Tymczasem młoda wampirzyca okazuje czułości matce, która nawet nie spodziewa się, że w najbliższej przyszłości nie zobaczy córki.
Tak samo postępuje z bratem, po czym ona i Angelika wymykają się z dotychczasowego domu...
Jak Wam się podobał dzisiejszy "odcinek"? Co myślicie o tej serii? Miłego weekendu!

czwartek, 25 stycznia 2018

I co z tym przekłuciem? cz.3 - Jak wygląda wizyta u piercera? Pielęgnacja świeżego przekłucia.

Witam, witam. Prawie rok temu miała miejsce moja pierwsza (i do tej pory jedyna) wizyta u piercera. Prawie rok temu zapoczątkowałam na blogu mini-serię o piercingu i myślę, że wypadałoby ją w końcu zakończyć. Jeżeli nie czytaliście poprzednich części to tu macie linki :
Część 1
Część 2
Jak wygląda wizyta u piercera?
W tym poście opiszę jak wyglądała moja wizyta u piercera, więc nie mogę zagwarantować, że jak Wy pójdziecie do randomowego studia piercingu to wszystko będzie wyglądało w 100% identycznie jak w moim przypadku bo tak się nie da ;) Jeżeli jednak wybierzecie dobrego "fachowca" z tej dziedziny to ten "rytuał" przekłuwania powinien wyglądać bardzo podobnie. O tym jak wybrać dobrego piercera pisałam w drugiej części tej serii.
Ja na wykonanie tzw. standard lobe (podstawowe przekłucie płatka ucha, w moim przypadku w obu uszach) wybrałam się do salonu tatuażu i piercingu "Pierce of Cake" we Wrocławiu. Z całego serduszka mogę Wam polecić to miejsce, ze swoich przekłuć jestem bardzo zadowolona, pani zajmująca się piercingiem jest prawdziwą profesjonalistką no i przede wszystkim w salonie jest utrzymywany bardzo wysoki poziom higieny. Jako iż jestem niepełnoletnia musiałam przyjechać z rodzicem. Mój tata musiał podpisać oświadczenie, poprzez które wyrażał zgodę na mój zabieg. Po tym jak przywitałam się z piercerką i związałam moją burzę loków, ona pozaklejała specjalną taśmą włoski, których nie udało mi się związać by nie przeszkadzały. Następnie odkaziła moje płatki uszów i pozaznaczała markerem do skóry miejsca, gdzie mają znajdować się kolczyki, poprosiła by przejrzeć się w lustrze i powiedzieć czy tak ma być. Za pierwszym razem coś mi nie odpowiadało, więc poprosiłam o "przesunięcie" tych oznaczeń. Nie było to żadnym problemem, więc zmazała poprzednio narysowane kropeczki i zrobiła "korektę" ;) Tym razem mi odpowiadały. Usiadłam w fotelu, a pani Agnieszka zdjęła poprzednio założone rękawiczki, umyła ręce i założyła nowe, jałowe, używane tylko do wykonywania przekłuć rękawice, które na moich oczach wyciągnęła ze szczelnego opakowania. Kolejnym krokiem było "kłucie". Otworzyła kolejne szczelne opakowanie, w którym znajdował się wysterylizowany w autoklawie wenflon i przekłuła zaznaczone wcześniej miejsce w lewym płatku ucha, po raz kolejny otworzyła opakowanie, w którym tym razem znajdował się wysterylizowany, tytanowy kolczyk i założyła mi go oraz oczyściła świeże przekłucie. Te same kroki powtórzyła przy drugim uchu. Wielu ludzi ciekawi to jak mocno boli przekłuwanie. Bardzo dużo w tym względzie zależy od części ciała, którą chcemy ozdobić kolczykiem. Ja póki co mogę się tylko wypowiedzieć o płatkach uszu. Nie jest to przyjemne uczucie, przez ok. 1 sekundę czuć ból, ale nie jest on nie do wytrzymania. Ja nawet nie pisnęłam ;) Ciekawostką jest to, że przekłuwanie drugiego ucha boli bardziej niż pierwszego. Nie tylko ja to czułam, poprzedni klienci też o tym mówili mojej piercerce.
Tak wyglądało moje świeże przekłucie. Wokół kolczyka można było zauważyć lekko zaczerwienioną obwódkę - to jak najbardziej normalne. Tak samo jak pobolewanie przekłutych miejsc.
Jest jeszcze coś co powinniście otrzymać od swojego piercera - instrukcję jak dbać o świeże przekłucie. Ja dostałam od pani Agnieszki kartkę gdzie zostały spisane wszystkie zasady dotyczące pielęgnacji przekłuć :
(kliknij, żeby powiększyć)
Jeśli wybieracie się do piercera przekłuwać cokolwiek i macie jakieś wątpliwości to pamiętajcie o to by pytać, pytać i jeszcze raz pytać. Między innymi ta osoba po to jest, nie tylko po to by zrobić Wam kolczyk i "do widzenia", ale też po to by w razie problemów pomóc, ponieważ to jej zawodowy obowiązek. Pamiętajcie o tym :)
Wykonywaliście jakieś przekłucia u piercera? Jakie z tym zabiegiem wiążecie wspomnienia?
Btw. Piszcie czy podoba Wam się nowa favikona i nagłówek bloga ;p

poniedziałek, 15 stycznia 2018

I'm alive + Everyday heros 2018

Chomicza Dzielnica
Tak, żyję, żyję, w tej chwili mam się całkiem dobrze. Przepraszam, że tak Was zaniedbałam. W grudniu nie pojawił się ani jeden post, obecnie mamy 15 stycznia, a ja wracam do blogosfery. Miałam dosyć dłuższą "chwilę" zawieszenia, spowodowanego czymś co się zadziało w moim mózgu i sercu (?), a nie byłam już w tym stanie od bardzo dawna, ale spokojnie, już powoli wracam do siebie. A tak po za tym to wiecie - szkoła, odnajdywanie siebie, lenistwo...
Let's go!
Rok temu na tym blogu ukazał się post "Everyday heros 2017", który zapoczątkował akcję można powiedzieć charytatywną mającą na celu propagowanie pomocy przez klikanie.
Jeżeli chcecie się przyłączyć to zapraszam do poklikania w poniższe linki, to nic nie kosztuje, a możecie wielu istotom pomóc i je uszczęśliwić :
PAJACYK
DOBRYKLIK
PSIKLIK
KOCIKLIK
OKRUSZEK
ADOPTUJ LUB NAKARM PSIAKA
POMAGAJ CODZIENNIE
PUSTA MISKA
INNE KLIKI
ZBIÓRKANABURKA
DIEWALDESEITE
SOLARSITE
OAKS
Dziękuję w imieniu wszystkich potrzebujących za okazane wsparcie! Jeżeli poklikałeś/aś w powyższe linki to zostaw w komentarzu pod spodem serduszko : ♥
Na koniec zostawiam Was z dosyć fajną nutką, która ma taki sam tytuł jak pierwsza część tytułu tego posta.

SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!
Trochę późno, ale lepiej niż wcale ;)
Ps. Tsa, teledysk musicie obejrzeć na YT :(


niedziela, 26 listopada 2017

Seria "Akademia wampirów" - Richelle Mead + wyniki rozdania

Bardzo dawno nie pisałam recenzji książek. Chyba pora to zmienić, tym bardziej, że obok cyklu "Akademia wampirów" nie da się przejść obojętnie?
Seria ta liczy 6 książek. Nie potrafię ocenić każdej z nich osobno, więc postanowiłam przedstawić Wam moją opinię o całości.
Opis empik :
Tylko najlepszy przyjaciel może ocalić ci życie. Zwłaszcza jeśli twój wróg jest nieśmiertelny.
"Akademia wampirów" to cykl powieściowy, który pokochały już miliony czytelników. Często jest porównywany ze "Zmierzchem" Stephanie Meyer. W szkole imienia świętego Władimira wampiry czystej krwi - moroje - uczą się posługiwać swoimi nadnaturalnymi darami, a mieszańce - dampiry - szkolą się na ich opiekunów i oddanych strażników. Posępne mury kryją jednak więcej mrocznych tajemnic, niż można by podejrzewać. Lissie Dragomir, morojce ze szlachetnego rodu, grozi śmiertelne niebezpieczeństwo. 
Czy dampirka Rose, połączona z nią telepatyczną więzią, zdoła ochronić przyjaciółkę?
Umieściłam opis tylko pierwszej części, żeby nie robić spoilerów.
Moja historia z tym cyklem powieściowym zaczyna się dosyć nietypowo, ponieważ wypożyczyłam w szkolnej bibliotece (jeszcze w gimnazjum) "Pocałunek cienia", który jest trzecią częścią AW, w ogóle o tym nie wiedząc. Gdy się skapnęłam, że to o wampirach, a w ogóle to któraś z kolei część to nie spodziewałam się, że mi się to spodoba, ale...
Moja recenzja :
Gdy skończyłam czytać "Pocałunek cienia" byłam załamana tym co się wydarzyło na końcu. Postanowiłam, że choćby się waliło i paliło muszę sięgnąć po kolejne części, które przeczytałam w wersji elektronicznej. Im bardziej zagłębiałam się w fabułę i akcję, tym bardziej zakochiwałam się w książce, aż ostatecznie ją pokochałam. To jest ten typ lektury, który nie pozwoli Ci spać po nocach, od którego się uzależniasz i już zawsze będzie w Twojej pamięci. Gdy skończyłam czytać "Ostatnie poświęcenie" już było po moim umyśle. Zastanawiałam się nad przeczytaniem dwóch pierwszych części, ale pomyślałam, że to bez sensu bo i tak wiem co się wydarzyło aż do czasu gdy obejrzałam film nakręcony na podstawie pierwszej części (do którego jeszcze wrócę) i następnego dnia zaczęłam ów część czytać, a potem drugą... i nie żałuję, bo jak zwykle, świetnie się bawiłam.
Nie czytałam "Zmierzchu", więc się nie wypowiem, lecz różne są o nim opinie, a "Akademia wampirów" nie jest kolejną tanią i tandetną książką o wampirach. Wampiryzm nie jest tu najważniejszy, owszem jest podstawą życia naszych bohaterów, ale jest on bardzo naturalnie potraktowany przez autorkę, jako coś normalnego, a nie główny wątek. Cykl autorstwa Richelle Mead opowiada o prawdziwej i zakazanej miłości, przyjaźni, relacjach społecznych, wrogach podających się za przyjaciół, złamanych sercach, poświęceniach, bardzo dobrze strzeżonych tajemnicach. Powieści pisane są z punktu widzenia Rose, która występuje w nich jako narrator. Rosemarie Hathaway ma niezły charakterek, jest dobra, ale po prostu czasem powie coś zanim pomyśli ;) Jest postacią niezwykle charyzmatyczną, odważną i walczącą o wartości, które są dla niej najważniejsze. Bardzo ją polubiłam, szybko stała się moją ulubienicą. Wbrew pozorom przez "Akademię wampirów" przewija się wiele równie wspaniałych bohaterów, którzy też biorą czynny udział w akcji.
Polecam każdemu, ja nigdy nie byłam fanką wampirów, a się zakochałam.
Moja ocena to 5/5 punktów.
Jak wspomniałam mimochodem, na podstawie pierwszej części nakręcono film, który również skomentuję.
Film mi się podobał, lecz nie uważam, że był konieczny. Ekranizacja lepiej sprawdziłaby się w formie serialu, ponieważ jest tu dużo do opowiedzenia, a niestety reżyser bardzo streścił większość wątków. Dla kogoś kto czytał książkę nie stanowi to problemu, bo łatwo może się domyślić, ale osoba, która z fabułą spotyka się po raz pierwszy może mieć mały problem... Kolejnym minusem jest otwarte zakończenie filmu (które mija się z tym co było w powieści), a kolejnych części już raczej nie będzie bo ta była już zbyt kosztowna. Tym co mi się spodobało jest dobranie aktorów. Według mnie jeżeli chodzi o głównych bohaterów aktorzy są dobrani idealnie, poza Dymitrem, który powinien wyglądać na 24 lata, a nie na 30, ale i tak nie jest taki najgorszy ;) Za to Zoey Deutch jako Rose jest genialna, tak właśnie ją sobie wyobrażałam. Film może do najambitniejszych nie należy, ale jego dosyć szybka i żywa akcja wciąga. Mimo wszystko książka jest jeszcze lepsza, dlatego myślę, że najpierw lepiej zapoznać się z lekturą, a nie ekranizacją ;)
A teraz ostatnia część programu, czyli wyniki rozdania.
Wygrywa los 83, a to oznacza, że zwycięzcą jest...
... wiolkaa93! Gratulacje! Zaraz po opublikowaniu tego posta skontaktuję się z Tobą przez e-mail.
Wszystkim dziękuję za udział, w przyszłości planuję różne rozdania i konkursy, więc może następnym razem to Wy wygracie :)
Czytaliście "Akademię wampirów"? Oglądaliście film? Co sądzicie? Lubicie książki o wampirach?


sobota, 18 listopada 2017

Jak wygląda udział w akcji "Daj włos!"?

Cześć i czołem!
Prawie miesiąc temu wzięłam udział w akcji "Daj włos!" fundacji Rak'n'Roll, oddając moje włosy na peruki dla kobiet walczących z nowotworem. Pewnie słyszeliście o tej akcji, a jeżeli nie to TUTAJ poznacie wszystkie szczegóły, w tym także wymagania dotyczące oddawanych włosów.
Ja ścinałam włosy w salonie fryzjerskim współpracującym z fundacją, ale można to także zrobić samemu bądź w zaufanym salonie. Nie wiem jak u innych fryzjerów (podobno z tym bywa różnie), ale z racji, że oddaję włosy na tę akcję nie musiałam kompletnie za nic płacić. Ani za ścięcie włosów ani za ich wyrównanie.
Moje włosy niedługo przed ścięciem.
Włosy przekazane fundacji (ponad 25 cm). Obok leży oświadczenie, które należy wypełnić przekazując włosy.
Jeżeli ścinało się włosy w salonie współpracującym z Rak'n'Roll to od razu otrzymuje się takie jak na powyższym zdjęciu podziękowania. Jeśli samemu się je wysyła to o ile się nie mylę otrzymuje się je mailowo lub drogą pocztową.
A tu ja, już w nowej fryzurze. Obecnie włosy sięgają mi do ramion.
Wielokrotnie spotkałam się z pytaniem "Czy żałujesz swojej decyzji?". Absolutnie nie! Jestem przeogromnie szczęśliwa z tego, że mogłam wziąć udział w akcji i dać komuś cząstkę siebie by dodać mu sił w walce z chorobą. Szczerze mówiąc ostatnimi czasy długie włosy mi się znudziły, a nawet zaczęły przeszkadzać! Wręcz nie mogłam się doczekać ich ścięcia :D Poza tym podobam się sobie w nowej fryzurze i dużo osób mówiło mi, że ładnie mi w takich włoskach.
Ogromnie zachęcam Was do udziału w akcji, jeżeli macie takie możliwości. Naprawdę warto to zrobić, zwłaszcza jeśli chciałybyście/chcielibyście pozbyć się tych 25 cm. Cóż mogę więcej rzec? Zakończę ten post cytatem, znajdującym się w podziękowaniu za udział w "Daj włos!" :
"Miłość to jedyna rzecz, która się mnoży, kiedy się ją dzieli"


sobota, 21 października 2017

Rozdanie : Wygraj książkę oraz próbki kosmetyków!

Już od dawna planuję zrobić to ostateczne rozdanie z serii : "Wygraj wybraną przez siebie książkę!". Niestety wyszło jak wyszło, a o tym, żeby dodawać jeden post tygodniowo mogę sobie pomarzyć. Przypominam, że jeszcze oprócz tego bloga, mam drugiego gdzie piszę opowiadanie, więc jeśli tu nie ma nowej notki to możliwe, że tam pojawił się nowy rozdział. Właśnie informuję, że rozdział 2 już jest, więc zapraszam serdecznie do lektury :)
Przejdźmy do rozdania.
Książka była czytana tylko raz, posiada małe ślady użytkowania, lecz nie jest to nic strasznego i mocno widocznego.
Nagrody w rozdaniu :
- książka "Księżniczka i żebraczka" - Kate Brian
- próbka kremu "Ziaja med kuracja naczynkowa krem kojąco-rozjaśniający korygujący zaczerwienienia ochrona średnia SPF 20"
- próbka kremu "Charmine Rose active couperose cream krem na rozszerzone naczynia krwionośne, cera mieszana"
- próbka żelu do mycia twarzy "Tołpa : green, men. Oczyszczający żel-peeling do mycia twarzy"
Regulamin :
1. Rozdanie trwa od 21.10.2017 do 21.11.2017.
2. Aby wziąć udział w zabawie należy być publicznym obserwatorem bloga (1 los), ale spełniając dodatkowe warunki można otrzymać więcej losów. Łącznie można zdobyć ich 8.
3. Jedna osoba, która zostanie przeze mnie wylosowana, dostanie wszystkie nagrody.
4. Koszty przesyłki pokrywam ja.
5. Osoba, która zaobserwuje bloga wyłącznie na czas rozdania, zostanie wpisana na "Czarną listę", co oznacza, że nie będzie mogła brać udziału w kolejnych rozdaniach i konkursach na moim blogu.
6. Przesyłka tylko na terenie Polski.
7. Zwycięzca ma 7 dni na podanie adresu do wysyłki, jeżeli tego nie zrobi odbędzie się kolejne losowanie.
8. Rozdanie nie podlega przepisom ustawy z dnia 29 lipca 1992 o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4 poz. 27 z późniejszymi zmianami).
9. Udział w rozdania jest równoznaczny z akceptacją regulaminu.
10. Wyniki ogłoszę w nowym poście po zakończeniu rozdania.
Sposoby na dodatkowe losy :
- zaobserwuj mojego bloga z opowiadaniem LINK (+1 los)
- polub mój fanpage na facebook'u LINK (+ 1 los)
- dodaj podlinkowany baner (patrz początek posta) na swojego bloga/stronę (+ 1 los)
- zaobserwuj mnie na instagramie LINK (+ 1 los)
- zaobserwuj mnie na snapchacie : hamsterciara (+ 1 los)
Obserwatorzy sprzed rozdania otrzymują dodatkowo dwa losy.
Wzór zgłoszenia (należy wkleić do komentarza pod tym postem i wypełnić) :
Obserwuję blog jako :
Obserwuję bloga z opowiadaniem : TAK/NIE (nazwa)
Lubię fanpage : TAK/NIE (nazwa)
Baner : TAK/NIE (link)
Obserwuję na instagramie : TAK/NIE (nazwa)
Obserwuję na snapchacie : TAK/NIE (nazwa)
Jestem obserwatorem sprzed rozdania : TAK/NIE
E-mail :
Powodzenia! :)

sobota, 23 września 2017

Wampirzyca z Wierzbowej Zatoczki (1) - Nastoletnia księżniczka

Witajcie gwiazdeczki w pracy blogereczki!
Taki żarcik na początek hehe
No i znowu muszę usprawiedliwić swoją długą nieobecność. Powiem tyle : Technikum okrada z czasu.
Też nad tym mocno ubolewam, ale będziemy musieli pogodzić się z tym, że nie zawsze posty będą pojawiały się regularnie. Chciałabym by było coś chociaż raz w tygodniu, ale nie wiem czy się to uda.
Dawno nie było Simsów, c'nie? Jeżeli liczyliście na kolejną część challengu 100 dzieci, to bardzo przepraszam, ale stwierdziłam, że ta seria na moim blogu nie ma racji bytu. Sami widzicie, że czasami potrafię nic nie napisać przez miesiąc, a w dodatku ta gra jest tylko jednym z tematów mojego bloga, więc posty jej poświęcone pojawiają się dosyć rzadko, a więc oznacza to tyle, że skończyłabym to wyzwanie za 10 lat, a gdzieś po 2 latach już by się to wszystkim znudziło.
Ale nie ma tragedii! Przychodzę do was z nową simową historią (znowu powtórka z rozrywki), która będzie opowiadać o... WAMPIRACH! Tak, w końcu spełniłam swoje marzenie i kupiłam zestaw, w którym był m.in pakiet z wampirami.
Zaciekawieni? To zaczynamy!
A oto nasza główna bohaterka Maxine Wolf i jej mentor oraz przyjaciel, Caleb. Maxine ma 17 lat i jest córką króla wampirów, Johna Wolf'a oraz jego żony, Isabell Wolf. Ma też starszego o rok brata, Matthew. Jako córce pary królewskiej przysługuje jej tytuł księżniczki i związane z nim przywileje. Wampiry rozproszone są po całym świecie, lecz najważniejsze wampirze osobistości (w tym rodzina królewska) zamieszkują Forgotten Hollow.
Związki wampirów i ludzi nie są mile widziane. Tym bardziej, że nastolatka, z którą Matthew się całuje jest karmicielką jego siostry. Karmiciele to ludzie, którzy w zamian za utrzymanie oddają swoją plazmę wampirom. Gdy zostają karmicielami są traktowani jak niewolnicy. Karmiciele są oznaką luksusu. Tylko rodzinę królewską stać na to by każdy jej członek posiadał prywatnego karmiciela. Pomimo tych różnic Matthew i Angelika zakochali się w sobie.
Max nakryła ich na gorącym uczynku. Obiecała dochować tajemnicy.
Dla zabawy wywołała halucynacje u karmiciela swojego brata.

John pije plazmę swojego karmiciela.
A tutaj taki bagol wstrętny się zrobił :(
Maxine zaprzyjaźniła się z Angeliką, więc postanowiła oszczędzić jej utraty przytomności.
Księżniczka odkryła w sobie talent do grania na organach. Akurat wtedy Dwór Królewski odwiedził Caleb.
Nie udało się jej zbyt długo trwać w swoim postanowieniu, lecz żeby za szybko nie stać się znowu głodną, musiała postępować jak na podłego wampira przystało.
Wybrała się w odwiedziny do hrabiego Vlada i odkryła, że jest obłąkany, ponieważ zamieszkał w domu pełnym czosnku!
Caleb zaprosił Maxine na imprezę w Windenburskiej dyskotece.
Dziewczyna po raz pierwszy znajduje się wśród "normalnych" ludzi.
Postanowili posiedzieć przy drinku.
Patrzcie kto przylazł :D Tak, gra toczy się na tym zapisie, gdzie jest Rosalie. Nie martwcie się o nią, zamieszkała razem z Zackiem i swoimi dziećmi w jego domu. Po przeprowadzce urodziła trzecie dziecko.

Jest Rosalie to i Nina przyszła xD Jest wściekła. Może myśli, że Maxine zgapiła od niej fryzurę?
Czasami bywa tak, że nie można liczyć na karmicieli, więc trzeba pójść do gosposi...
Isabell również odkrywa w sobie muzyczny talent.
Candy zaprosiła Max na babski wieczór w barze.
Mam taką teorię : Nina śledzi Maxine xD
Ruda zamówiła drinki dla grupy, lecz swojego nie otrzymała...
...ponieważ ten facet jej go zajumał. W zemście wywoła u niego halucynacje. Niewtajemniczeni śmiertelnicy myśleli, że zwariował.
Koniec części pierwszej! Jak wam się podobało? Koniecznie dajcie znać!