Ariana dla WS | Blogger | X X

sobota, 1 grudnia 2018

10 powodów, dla których nie palę i Tobie też odradzam

źródło obrazka: https://gk24.pl/zakaz-palenia-papierosow-w-kolobrzegu-zaczyna-obowiazywac-od-jutra/ar/4375267, obrabiałam ja
Wydaje mi się (powiedzcie mi, że się mylę), że jestem jedną z nielicznych osób, które nigdy nie paliły i nawet nie miały papierosa w ustach (tak, elektryka też nie). Jakoś nigdy mnie specjalnie nie ciągnęło do używek, wynika to trochę pewnie z mojego charakteru, z zasad religii, którą wyznawali moi rodzice (o tym kiedyś jeszcze napiszę), ale przede wszystkim z moich wewnętrznych przekonań, które zamierzam Wam dzisiaj przedstawić.
Powody dla których nie palę (i Tobie też odradzam) :
1. Palenie bardzo poważnie szkodzi zdrowiu. Jest to chyba najczęściej powoływany argument, ale nie ma co się dziwić bo w końcu zdrowie jest najważniejsze. O tym, że palenie tytoniu zwiększa prawdopodobieństwa zachorowania na raka płuc chyba słyszał każdy, ale jak się okazuje, powoduje też inne choroby i problemy zdrowotne. O tym jakie i jak to się dzieje możecie przeczytać w tym bardzo ciekawym artykule "Dlaczego palenie jest szkodliwe?"
2. Wygląd - więcej zmarszczek, szara skóra, żółte zęby... Tak, o tym też każdy raczej wie. Palenie papierosów jest jednym z czynników, które najbardziej powodują przedwczesne starzenie się skóry, co za tym idzie pojawia się o wiele więcej i o wiele wcześniej zmarszczek, niż gdyby były one wynikiem naturalnego procesu starzenia się. Ponadto dym papierosowy sprawia, że skóra palaczy jest szarawa, a zęby żółte.
3. Pieniądze - koszt jednej paczki papierosów to ok. 15 zł. Z tego co się orientuję przeciętny palacz wypala jedną dziennie, bądź nawet więcej. Jeżeli palisz jedną paczkę fajek dziennie to w miesiąc przepalisz 450 zł, a w rok 5400 zł... dalej możesz już sam sobie policzyć... Trochę sporo, nie sądzisz? A może można by było zainwestować te pieniądze w coś pożyteczniejszego? Samochód? Mieszkanie? Dom? Remont kuchni? A może w rozwój osobisty? Może zawsze chciałeś/aś nauczyć się jakiegoś języka? Zrobić kurs zawodowy? Tylko, że... jakimś dziwnym trafem zawsze brakowało ci forsy.
4. Trujesz siebie i innych. Jeżeli masz gdzieś swoje to zdrowie to nie znaczy, że inni mają swoje gdzieś. Już dawno udowodniono, że dym papierosowy szkodzi tzw. biernym palaczom (osobom znajdującym się w otoczenia palacza) jeszcze bardziej niż tym czynnym. Co z Twoją rodziną? Przyjaciółmi? Tysiącami przypadkowych osób, które codziennie mijasz? Masz może psa? Tak, zwierzętom też to szkodzi. Czemu ich krzywdzisz w taki sposób? Nie wierzysz mi? Poczytaj sobie o tym TUTAJ
5. Testowanie papierosów na zwierzętach. Kiedyś pisałam o testowaniu kosmetyków na zwierzętach, jednak problem testowania nie dotyczy tylko kosmetyków, a wręcz powiedziałabym, że to dopiero początek, bo bada się na nich m.in. działanie papierosów. Jest to bardzo okrutne - zmusza się psy, koty, króliki, myszy, szczury, chomiki, małpy itd. do nawet 6-godzinnego wdychania dymu papierosowego dziennie przez 3 miesiące. Po tym okresie czasu zwierzęta są zabijane i poddawane sekcji. Do takich praktyk przyznało się większość producentów popularnych firm tytoniowych. Nie wiem jak Ty, ale ja swoimi pieniędzmi nie chcę wspierać tortur na niewinnych niczemu istotach.
6. Papierosy to nic innego jak nałóg, uzależnienie, pewnego rodzaju choroba psychiczna. Może zaczęło się niewinnie od jednego okazjonalnego papieroska, a teraz nie możesz z tym zerwać? Taka mała, głupia rzecz, a jednak jest jedną z najważniejszych rzeczy w Twoim życiu. Stała się prawie kolejną potrzebą fizjologiczną, czujesz, że będziesz cierpieć gdy jej nie zaspokoisz. Być może wydaje Ci się, że pomaga Ci to uporać się ze swoimi problemami? Może uspokaja? Niestety, to, że kilkanaście czy kilkadziesiąt razy dziennie będziesz sobie robić przerwę na dymka w niczym Ci nie pomoże i nie rozwiąże Twoich problemów. Jeżeli sobie nie radzisz, bardzo możliwe, że potrzebujesz pomocy. Nie wstydź się więc pójść po nią do psychologa, psychoterapeuty, psychiatry bądź chociaż do życzliwej osoby, która Cię wysłucha.
7. To nieekologiczne. Produkcja tytoniu jest bardzo dużym obciążeniem dla naszej planety. 12,5% z ogólnej powierzchni Ziemi przeznaczone jest na uprawę tytoniu, co wiąże się ze zużyciem wody oraz stosowaniem różnego rodzaju środków ochrony roślin i pestycydów. Poza tym niedopałki zaśmiecają naszą planetę i powodują zanieczyszczenie wód. Więcej o tym możecie poczytać TUTAJ, gdzie także znajdziecie listę marek testujących swoje papierosy na zwierzętach.
8. Palenie papierosów upośledza zmysły zapachu i smaku. Kojarzycie taką sytuację gdy osoba paląca przyrządza dla Was posiłek, próbujecie go, po czym stwierdzacie, że jest mocno przyprawiony? Najczęściej przesolony, z dodatkiem polepszaczy smaków, które zawierają w sobie całą tablicę Mendelejewa. To właśnie jeden ze skutków palenia papierosów, ale jak się okazuje wystarczy rzucić palenie by z powrotem poczuć prawdziwą wyrazistość smaków i zapachów.
9. Szpanerstwo. Czy tylko mi nastolatkowie oraz młode osoby, sięgające po papierosy kojarzą się ze stereotypowymi gimbusami, które to chcą popisać się przed znajomymi, że są nie wiadomo jak dorośli w wieku 13 lat bo popalają za hajs rodziców, którzy nic nie wiedzą o poczynaniach swoich pociech? Pewnie część z Was się oburzy, że to krzywdzące porównanie, ale naprawdę jak patrzę co na niektórych ludzi to mam wrażenie, że właśnie takimi mentalnymi gimbusami są.
10. Do niczego to nikomu niepotrzebne! Moim zdaniem najważniejszy powód. Czy palenie jest Ci potrzebne do życia? Nie. Czy jest Ci potrzebne do szczęścia? Nie, a jeżeli wydaje Ci się, że tak to znaczy, że jesteś uzależniony i powinieneś/powinnaś to rzucić. Czy jest Ci to do czegokolwiek potrzebne? Nie! Wniosek? Palenie jest czynnością bezsensowną, nic Ci to nie daje, wręcz wiele zabiera. Zabiera także cenny czas, sprawia, że go marnujesz dokonując bezsensownej czynności, a przy okazji miliarderzy zarabiają na Tobie niemałe pieniądze. Trochę przerażające, nie sądzisz?
Tyle ode mnie, zachęcam do refleksji.
Co sądzicie o paleniu papierosów? Palicie? Paliliście? A może macie własne powody by nie palić? Koniecznie napiszcie coś od siebie!

niedziela, 21 października 2018

Jak wyjść z friendzone?

Chyba już nikogo nie zdziwi to, że wracam po raz kolejny do pisania, tym razem po prawie dwumiesięcznej przerwie. Niestety, ale musicie mi wybaczyć bo od kiedy zaczął się rok szkolny nie jestem w stanie zbyt często dodawać postów. Pierwsza klasa technikum ponoć miała być najgorsza, ale druga wcale też taka lekka nie jest. Także... jedyne co nam wszystkim pozostaje to przyzwyczaić się do tej sytuacji.
Pamięta ktoś jak w poście Koktajl "MIX uczuć", czyli biadolenie o tym, że jeszcze żyję + moje 2 wiersze pisałam, że jestem w związku? No właśnie... od jakiegoś czasu już nie jestem. Nie zamierzam tutaj wylewać swoich żali bo to moja prywatna sprawa, powiadamiam Was o tym, ponieważ czuję, że skoro już wcześniej zaczęłam temat, że z kimś jestem to powinnam też zaktualizować tę informację gdy już się to skończyło.
Temat dzisiejszego posta od tematyki miłosnej wcale daleko nie odbiega bo mam zamiar przedstawić Wam moje rady, a właściwie jedną najważniejszą radę co zrobić gdy utkwiło się w friendzonie. Sama przez kilka miesięcy w tym trwałam, tak właśnie z tą osobą, z którą mój związek się zakończył. Może na początek wyjaśnię czym jest friendzone, no bo przecież nie każdy musi to wiedzieć. Słownik Miejski.pl mówi, że :
Friendzone (ang. friend zone - strefa przyjaźni) oznacza relację między dwojgiem osób, w której jedna z nich darzy drugą miłością, będąc jednocześnie traktowana przez drugą osobę wyłącznie jako przyjaciel
Cóż... była to dla mnie nie zbyt komfortowa sytuacja, nie chciałam w tym tkwić wiecznie. Szukałam na internecie różnych porad jak z tego wyjść i... większość z nich była za przeproszeniem z dupy wziętych. Jeżeli tkwisz w friendzonie... stary/stara, dobrze Cię rozumiem. Nabrałam już pewnego doświadczenia, dlatego zaufaj mi, że ta rada będzie najlepsza. Uwaga...
Jeżeli wiesz, że Twój przyjaciel/przyjaciółka, w którym/której się podkochujesz nie jest w związku to wystarczy, że zrobisz jedną rzecz. Powiedz mu/jej co czujesz. Jak się do tego zabrać?
1. Na początek upewnij się, że to co czujesz to rzeczywiście zakochanie, a nie tylko przelotne zauroczenie. Zadaj sobie pytanie czy byłbyś/aś w stanie i przede wszystkim czy chcesz być z tą osobą w związku.
2. Gdy już wiesz na pewno, że to ten jedyny/jedyna przejdź do planowania spotkania. Umów się ze swoją sympatią sam na sam. Nie chodzi mi o to by wokół Was nie było żywej duszy bo to mogłoby być dość creepy, chodzi mi oto, żebyście poszli gdzieś we dwójkę, a nie z całą paczką znajomych ;) Możecie np. pójść razem na spacer, na kawę, pizzę... ma to być miejsce, gdzie będzie mogli spokojnie porozmawiać i gdzie nikt nie będzie Wam przeszkadzał. Raczej nie radziłabym zapraszać tej osoby do siebie albo wpraszać się do niej, gdyż po Twoim wyznaniu mogłaby czuć się niekomfortowo.
3. Gdy już spotkanie zostało umówione, poukładaj sobie w głowie to co chcesz powiedzieć. Lepiej nie wal prosto z mostu "kocham cię". Uwierz mi, zrobiłam tak i zostało to odebrane jako przyjacielskie "kocham cię" ;) Musisz przemyśleć sobie czy w razie odrzucenia chcesz kontynuować tę przyjaźń czy też usatysfakcjonowałby Cię jedynie związek z tym człowiekiem, a w sytuacji odrzucenia nie chciałbyś/aś dalej się angażować w tę relację. Zawrzyj to w swojej wypowiedzi. Pomyśl co Ty chciałbyś usłyszeć w odwrotnej sytuacji by poczuć się choć trochę komfortowo, a nie być w totalnym szoku.
4. Rozmowa... Dla ułatwienia dam Ci dwa szkielety, które możesz wykorzystać gdy nie masz pomysłu jak ją poprowadzić. Oczywiście nie musisz cytować tego słowo w słowo, ważne by mówić zrozumiale i tak by - jak już wcześniej wspominałam - ta druga osoba poczuła się choć trochę komfortowo.
I szkielet - sytuacja gdy zależy Ci na tej przyjaźni :
Mam Ci coś bardzo ważnego do powiedzenia. Ostrzegam, to może być dla Ciebie dość szokujące. Zanim Ci to powiem, chcę byś wiedział/a, że bardzo zależy mi na naszej przyjaźni, więc jeżeli będziesz w stanie dalej się ze mną przyjaźnić to byłoby mi bardzo miło. Oczywiście jeśli Ci się to nie spodoba i nie będziesz w stanie po tym co usłyszysz przyjaźnić się ze mną - jak najbardziej masz do tego prawo, zaakceptuję to, nie będę się narzucać. Chodzi więc o to, że od jakiegoś czasu się w Tobie podkochuję/zakochałem/am się w Tobie/kocham Cię romantycznie... etc.
II szkielet - sytuacja gdy zależy Ci wyłącznie na potencjalnym związku :
Mam Ci coś bardzo ważnego do powiedzenia. Ostrzegam, to może być dla Ciebie szokujące i prawdopodobnie zmieni wszystko w naszej relacji. To co teraz powiem może Ci się nie spodobać i możliwe, że nie będziesz chcieć dalej się ze mną przyjaźnić - jak najbardziej masz do tego prawo, zaakceptuję ten fakt. Chodzi więc o to, że od jakiegoś czasu się w Tobie podkochuję/zakochałem/am się w Tobie/kocham Cię romantycznie itd. Jednak musisz wiedzieć, że jeżeli nic do mnie nie czujesz i nie jesteś w stanie być ze mną w związku to ja nie będę w stanie dalej podtrzymywać tej relacji, gdyż...
5. Reszta potoczy się dalej sama.
Jak poradzić sobie z ewentualnym odrzuceniem? Jeżeli jesteś osobą, której zależy wyłącznie na romantycznej relacji to sprawa wydaje się prosta - skoro Ci już na nim/jej nie zależy to wystarczy, że ograniczysz lub całkowicie zerwiecie ze sobą kontakt. Natomiast jeśli zależy Ci na tej przyjaźni to wytłumacz sobie, że nic z tego nie będzie, najwidoczniej nie jesteście sobie przeznaczeni. Musisz się z tym pogodzić. Wiem, że to ciężkie. Na początku może być Ci trudno dojść do siebie po odrzuceniu, w takim razie na jakiś czas zdystansuj się do tej osoby. Przestań ciągle o niej myśleć (hah, dobrze wiem jak działa zakochanie)! Znajdź sobie jakieś zajęcie, rozwijaj się, realizuj swoje pasje, obejrzyj film/serial, przeczytaj książkę, idź na spacer/poćwiczyć, na co tylko masz ochotę, byleby zająć myśli czymś innym. Nie wpadaj mi czasem w nałogi ani w autodestrukcję! Nikt nie jest wart byś z jego powodu pił/a, palił/a, ćpał/a, objadał/a, głodził/a, ciął/cięła się... Cokolwiek co będzie krzywdzące dla Ciebie lub innych nie będzie dobrym rozwiązaniem! Spotykaj się z innymi! Pomyśl... może kogoś ostatnio zaniedbałeś/aś? Spotkaj się z tą osobą, spędźcie razem fajnie czas. Wyżal się komuś! Uwierz mi... rozmowa o tym z kimś zaufanym bardzo pomaga, sprawia, że nie trzymasz tego dłużej w sobie, czujesz, że masz wsparcie. Zachowuj się jak normalny przyjaciel, nie nadskakuj! To nie znaczy, że masz być dla swojej niedoszłej sympatii niemiły/a, zachowuj się z klasą, tak jak na prawdziwego przyjaciela przystało. Jeżeli poprosi Cię o jakąś przysługę, którą będziesz w stanie spełnić, to pewnie, zrób to, ale jeżeli to wykracza poza zakres Twoich możliwości to daruj sobie... gdy nie dasz rady czegoś zrobić to nie ma co się nad tym gimnastykować.
To chyba wszystko jeżeli chodzi o friendzone z singlem, ale co jeśli Twój przyjaciel jest w związku?
Daruj sobie. Na 99% nic z tego nie będzie. Absolutnie nie próbuj rozwalać mu tego związku, pomyśl, że możesz komuś przez to zniszczyć życie. Jeśli jest z kimś innym to najprawdopodobniej nie myślał nawet o możliwości bycia z Tobą. Kiedy zależy Ci na tej przyjaźni rób to samo co w sytuacji odrzucenia, jednak gdy wiesz, że nie dasz rady się z tym człowiekiem "tylko przyjaźnić" to rozważ zerwanie z nim kontaktu. Po co masz trwać w relacji, która sprawia, że jesteś nieszczęśliwy/a?
Tyle ode mnie. Mam nadzieję, że pomogłam. Trzymam kciuki by wszystko poszło po Waszej myśli! Jeżeli spotkacie się z odrzuceniem to się nie załamujcie, takie rzeczy się zdarzają! Na pewno kiedyś (a może w bliższej przyszłości niż Wam się wydaje) spotkacie swoją drugą połówkę.
Na koniec jeszcze małe ogłoszenie. Usunęłam snapchata, stwierdziłam, że niepotrzebnie zajmuje mi miejsce na dysku, a praktycznie z niego nie korzystałam. Za to możecie śledzić mnie na moim instagramie, gdzie będę czasem coś wrzucać na instastory, a po za tym publikuję tam zdjęcia mojego autorstwa.
Miłej niedzieli, ściskam ♥

wtorek, 28 sierpnia 2018

Ciechocinek, Gdańsk, Chłapowo, Władysławowo, Rozewie, Chałupy, Hel

W lipcu razem z rodzicami wybrałam się z rodzicami na tygodniowe wczasy, które spędziliśmy tradycyjnie nad polskim morzem. Tym razem jednak nie siedzieliśmy tylko w jednej miejscowości, stąd mam dla Was o wieeele więcej zdjęć niż rok temu.
Cóż... zapraszam serdecznie na fotorelację ;)
Dzień 1, Ciechocinek
Widok z punktu widokowego z tężni w Ciechocinku na park, w oddali widać drugą tężnię.
Wspomniany wcześniej punkt widokowy oraz tężnia.
Park w Ciechocinku i miejscowe zwierzaczki ;)
A to kotek, który mieszka na tamtejszym polu campingowym.
Fontanna w parku przy tężni, wieczorem zmienia kolory :)
Dzień 2 i 3, Gdańsk

 Plaża w Gdańsku wieczorem.
Gdańsk, Stare Miasto.

Plaża w Gdańsku rano.
Dzień 3, Chłapowo (tutaj zatrzymaliśmy się już na stałe, czyli pozostałe 5 dni urlopu), Władysławowo
Widok z tarasu naszego pola campingowego.
Port morski we Władysławowie.
Dzień 4, Rozewie, Władysławowo


Latarnia Morska Rozewie i widok z niej.
Wieczorem wybraliśmy się na spacer po Władysławowie i ujrzeliśmy niecodzienny widok. Pewna mewa postanowiła sobie spocząć na dachu czyjegoś samochodu :D
Dzień 6, Chałupy
W sobotę wybraliśmy się na wycieczkę rowerową z Chłapowa do Chałup. Na zdjęciach uwieczniłam Zatokę Pucką.
Dzień 7 (ostatni), Hel

Ostatniego dnia pojechaliśmy pociągiem z Władysławowa na Hel. Na miejscu wybraliśmy się niedużym statkiem na godzinny rejs dookoła plaży i cyplu.
Fokarium, odwiedziliśmy je w porę pokazów i karmienia fok.
Pożegnanie z Helem i zarazem koniec fotorelacji ;)
Zanim skończę, mam jeszcze dwa ogłoszenia parafialne :p
Mam do sprzedania kilka książek i jedną mangę, które wystawiłam na olx.pl, jeżeli ktoś jest zainteresowany to wrzucam linki :
Manga "Dziewczyna znad morza" część 1 Inio Asano
"Dwanaście niedokończonych snów" Natasza Socha
"Jedna za wszystkie" Kathy Cano-Murillo
"Irena" Małgorzata Kalicińska, Basia Grabowska
Drugim ogłoszeniem jest to, że założyłam sklep z wykonywaną przeze mnie grafiką komputerową i fotografią, tutaj macie link do niego i szczegółów Sklep LovHam

Jako iż dopiero zaczynam swoją działalność to mam dla Was rabat :) Do końca września na kod rabatowy startham dostaniecie 30% rabatu od całości Waszego zamówienia w moim sklepiku :D
Jak Wam się podobała fotorelacja, odwiedziliście kiedyś te miejsca? Jak tam Wasze wakacje? Już powoli się kończą :( Byliście gdzieś na urlopie? Gdzie? Jak wrażenia? Zapraszam do sekcji komentarzy ;p