sobota, 11 marca 2017

Testowanie kosmetyków na zwierzętach

Hej! Postanowiłam przybliżyć wam trochę temat jakim jest testowanie kosmetyków na zwierzętach. W mediach raczej nie porusza się tego tematu, dalej wiele osób nie wie o tym zjawisku, nawet niektórzy wegetarianie niejedzący mięsa z powodów etycznych nie wgłębiają się w to. Ja też do nie dawna nie interesowałam się tym zbytnio i nie wiedziałam jak to wygląda. Teraz już jestem bardziej świadoma i postanowiłam podzielić się z wami moją wiedzą w tym zakresie.
Zacznijmy od tego czym tak naprawdę jest testowanie na zwierzętach. Kosmetyki testuje się na zwierzętach jakimi są : psy, koty, małpy, króliki, myszy, świnki morskie i inne. Firmy kosmetyczne testują na nich pojedyncze substancje kosmetyków, które nie trafiły jeszcze do sklepów. Jak to wygląda? Np. na żywca rozcina się psu skórę i następnie świeżą ranę polewa się substancją zawartą w kosmetyku i obserwuje się reakcję organizmu. A wiecie jak sprawdza się to czy dana substancja podrażnia oczy lub śluzówkę oka? Zostaje wlewana do oczów królikom, które nie wydzielają płynu łzowego, pozostaje ona w oku zwierzęcia w skondensowanej formie przez min. 24 godziny. Przyczynia się to do zapalenia spojówek lub całkowitego uszkodzenia oka.
Polecam obejrzeć ten film, który mówi o eksperymentach na zwierzętach :
UWAGA! Zawiera on drastyczne sceny.
Jak się okazuje testy na zwierzętach wcale nie są potrzebne. Po tym gdy dany kosmetyk zostanie przetestowany na zwierzętach musi przejść jeszcze inne testy, ponieważ to, że na zwierzętach wypadł dobrze nie oznacza, że będzie dobry dla ludzi bo jak wiadomo, anatomią różnimy się nieco od zwierząt. Nie jesteśmy skazani na wspieranie tego procederu, ponieważ istnieje mnóstwo firm, które nie testują na zwierzętach.
W Unii Europejskiej wykonywanie testów na zwierzętach jest zakazane, jednak nie oznacza to, że wszystkie produkty jakie znajdziemy na sklepowej półce są od firm, które nie testują. W Chinach testowanie kosmetyków na zwierzętach jest obowiązkowe, a więc oznacza to, że wszystkie firmy, które sprzedają swoje kosmetyki na rynku chińskim wykonują testy na zwierzętach. Co prawda nie wykonują ich w UE, ale co za różnica gdzie to robią, skoro to robią? Pamiętajcie, że to, że firma X produkuje kosmetyki w Chinach nie jest jednoznaczne z tym, że testuje. Robi to w momencie gdy w Chinach je sprzedaje. Wielu producentów zapewnia, że jest cruelty-free, mając na myśli to, że nie wykonuje testów w Europie, ale wykonuje je w Chinach i o tym już nie mówi, dlatego nie ma co im ufać.
Zostawiam wam link do najwiarygodniejszej listy kosmetyków nietestowanych i testowanych na zwierzętach : LISTA
Na facebook'u znajduje się świetna grupa gdzie znajduje się dużo informacji na poruszany przeze mnie temat oraz też można sprawdzić, które firmy są cruelty-free Kosmetyki wegańskie/cruelty free
Ten post nie ma absolutnie na celu zmuszania kogoś do kupowania kosmetyków cruelty-free. Napisałam to wszystko po to by was uświadomić z czym testowanie kosmetyków się wiąże i żebyście mieli wybór czy chcecie wspierać ten proceder. Uważam, że to kwestia sumienia każdego z nas. Sama mam w swoim domu kosmetyki firm testujących, ale wiedząc to wszystko ograniczam ich ilość i zanim kupię dany kosmetyk sprawdzam jego firmę. Od teraz gdy będę na blogu recenzować jakiś kosmetyk to będę pisać czy jest cruelty-free, czy też nie.
Wiedzieliście jak wyglądają testy na zwierzętach? Co o tym sądzicie? Zapraszam do dzielenia się swoimi przemyśleniami w komentarzach! :)

3 komentarze:

  1. Dzięki za taki post! Też nie zgłębiałam tematu. Nie obejrzę tego filmu, bo nie jest na moje nerwy. Od teraz także będę sprawdzać, bo nie sądziłam, że aż takie cierpienia przechodzą biedne zwierzęta...

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczęśliwie u nas zakaz jest bezwględny :) Obowiązkowe badania, które muszą przeprowadzić producenci są w zupełności wystarczającą alternatywną. Powiedziałabym wręcz, że po stokroć bardziej wymierną.

    OdpowiedzUsuń
  3. Does your blog have a contct page? I'm having trouble locating it but,
    I'd like to shoot you an email. I've got some suggestions for your blog you might
    bee interested in hearing. Either way, great website and I look forward to
    seeing it improve over time.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś to skomentuj. Będzie mi bardzo miło :) Śmiało możesz zostawić link do swojego bloga, chętnie na niego wejdę i coś skomentuję. Przyjmuję propozycję "obserwacja za obserwację", więc się nie krępuj i pytaj ;)
Dziękuję za komentarz i pozdrawiam ;**